sobota, 28 sierpnia 2010

Przygoda z Linuxem!

Postanowiłem rozpocząć przygodę z linuxem, a raczej ją kontynuować, wybrałem bezpieczeństwo, stabilność i prostotę obsługi - Debian Lenny. Jest to mój wielki powrót na linuxa. Tak więc nie miałem ochoty pobierać całej płyty DVD, pobrałem płytkę NetInstall. Zaczynam. Wybrałem opcję instalacji experta, ponieważ chciałem większość rzeczy wybrać sam. Skonfigurowałem połączenie z internetem, zrobiłem sobie kilka partycji. Wszystko gotowe do instalacji, więc zaczynam instalację, 816 pakietów do pobrania i zainstalowania. Dobra skończyło się instalować, zrobiłem sobie konto użytkownika. Wybrałem sobie Gnome jako moje graficzne środowisko. Jeszcze tylko restart i wszystko będzie gotowe. Po kilkunastu sekundach mój Debian był już uruchomiony. Skonfigurowałem sobie menadżera pakietów. Zapisałem podstawowe repozytoria. Jestem przed wyborem przeglądarki, jaką by zainstalować, dobra wybór padł - Google Chrome. Flash Player od razu zainstalowany, jeszcze tylko aktualizacja JRE. Aktualizacja danych o pakietach, mały upgrade i mogę działać dalej. Trzeba by zainstalować coś obsługującego GG - Kadu. Wszystko świetnie działa, mogę być zadowolony. Muszę jeszcze zainstalować jakiś firewall - iptables. Szybka konfiguracja i działa wyśmienicie. Drobna poprawka w wpisach gruba i w montowaniu partycji windowsa. Wszystko działa, jak na razie :D Spostrzegłem się, że mam starszą wersję jądra systemu i wersję też troszkę "cofniętą". Dzisiaj już nic mi się nie chce robić, zrobię to jutro. Zainstalowałem serwer LAMP+MySQL, w końcu na czymś trzeba stronki testować :D Myślałem, że już wszystko zrobiłem, ale jednak - sterowniki karty graficznej nie zainstalowałem ;D. Jak zawsze moje problemy z kartą ATI. Ale z wszystkim trzeba sobie radzić, więc istnieje bardzo pomocny skrypt - sgfxi. Sam pobiera i instaluje sterowniki do kart ATI i NVidia. Czy już wszystko zrobiłem? Odpowiedź: NIE! Niestety nie! Jeszcze serwer dźwięku wypadałoby zainstalować, żeby mieć jakiś equalizer lepszy. Tak więc zainstalowałem sobie system obsługi dźwięku ALSA. Teraz wszystko działa wyśmienicie, jutro mogę zabrać się za instalację kompilatora i IDE do C++.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz